AMERYKA, czyli kolebka 250 lat po, sierpień 2026
AMERYKA, czyli kolebka 250 lat po, sierpień 2026
Lipiec roku 1776, czyli 250 lat temu.
W Filadelfii zostaje uchwalona Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Pokrótce pisząc, dokument ten ogłaszał oderwanie się trzynastu kolonii brytyjskich (New Hampshire, Massachusetts, Rhode Island, Connecticut, Nowy Jork, New Jersey, Pensylwania, Delaware, Maryland, Wirginia, Karolina Północna, Karolina Południowa i Georgia) od Wielkiej Brytanii i powstanie nowego państwa, Stanów Zjednoczonych.
Głównym autorem tekstu był Thomas Jefferson, a w skład komitetu wchodził między innymi Benjamin Franklin.
Oprócz trzech ostatnich stanów resztę zamierzam odwiedzić podczas tegorocznej eskapady amerykańskiej. W zasadzie na wschodzie jeszcze nie byłem, bo nie licząc Nowego Jorku, kilku lotnisk i dużego wodospadu na granicy z Kanadą to będzie moja pierwsza wizyta w tych stronach. Rocznica powstania Stanów Zjednoczonych w tej części obchodzona jest szczególnie hucznie ze względu na to, że TO zaczęło się właśnie TU.
Zacząłem od Chicago i jadąc na wschód spotkałem się z kustoszem National Barber Museum w Ohio Michaelem Ippoliti. Wspaniały człowiek i znowu udało nam się wyrwać kilka godzin spędzonych razem. Do tego obcowanie z barberską historią, które zawsze napawa mnie refleksjami i dobrym flow w rozmyślaniu o setkach lat rzemieslniczej historii. Jak zawsze zostawiłem im tam trochę polskiej prasy branżowej do muzealnej biblioteki i porozmawialiśmy o tym co w barberskiej, ale też w prywatnej trawie piszczy. A co!
Stamtąd szybki zwrot akcji i jak rok temu udało się zaliczyć koncert artysty bardzo lubianego w Jamie. Chris Stapleton muzyk country, bo o nim mowa, miał świetny występ na stadionie w Cincinnati na południu Ohio. Był to koncert bardzodojrzały, głęboki i przemyślany zwieńczony, a jakże, "Tenneese Whisky"! Już następnego dnia popołudniu pojawiłem się w pierwszym podczas tego wyjazdu stanie, w którym moja noga, a może raczej opony samochodu, pojawiły się po raz pierwszy w życiu.
West Wirginia!
Wielu ludzi zastanawia się czym różni się West Wirginia od Wirginii, a ta różnica jest bardzo ciekawa. Ci zachodni sąsiedzi słyną z zagłębia kopalni węgla bitumicznego i w ogóle z pracy tak zwanych rąk. Określenie ich working class heroes nie jest na wyrost. Jest to stan troszkę biedniejszy i bardziej konserwatywny, który odłączył się od Wirginii w 1963 roku w czasie wojny secesyjnej. Z kolei Wirginia to siedlisko poglądów demokratycznych i urzędników, a bliskość ze stolicą daje im dobrą pozycję w nowoczesnych technologiach i finansach. Jednakże to co ich łączy to przepiękna przyroda, liściaste lasy i piękne rzeki okalane fikuśnymi mostami na przykład tym Gorge Bridge nad New River rozciągającym się na prawie kilometr nad malowniczą okolicą Fayetteville. W Wirginii z kolei odwiedziłem miasto Jamestown, które jest najstarszym miastem w USA założonym w 1607 roku. Jest to trochę skansen, ale bardzo urokliwie i historycznie. Poza tym są tam wzmianki o Polakach, którzy przybyli do Jamestown już rok po założeniu osady na statku „Mary and Margaret”. Zajmowali się w nim wytwarzaniem smoły i szkła.
Stamtąd już prosta droga na Waszyngton, w którym najważniejszym dla mnie miejscem nie był Biały Dom, który rzecz jasna oblukałem z zewnątrz, ale weranda domu, przed którym Minor Threat zrobili sobie zdjęcie do legendarnego singla „Salad days” wydanego w lokalnym Dischord Records w 1985 roku. W domu tym mieściła się przed laty siedziba wytwórni. Mam fotkę i ja!
Poza tym wszędzie po drodze flagi w gwiazdy i pasy, podniosła i uroczysta, acz wesoła atmosfera świętowania dwóch setek i połowy lat istnienia oraz, co najważniejsze, wszędzie uśmiechnięci i życzliwi ludzie.
Plus mam nowy kapelusz i jadę dalej!
Melduję się w Jamie 20 sierpnia w czwartek.
A.xxx
National Association of Barber Boards of America x Dischord Records x Minor Threat x New River Gorge x Der Dutchman Restaurant and Bakery in Plain City x Chris Stapleton x Historic Jamestowne