Barber pole jest jednym z najważniejszych symboli naszego zawodu

dodano: 25 października 2026

Barber pole jest jednym z najważniejszych symboli naszego zawodu. 

Co prawda zanim przyjął się w naszej części Europy, to najpierw jako godła używaliśmy tutaj podwiązki do uciskania żył, a później wizerunku sroki. Jednakże większość starszych klientów pewnie pamięta, że przez setki lat to poczciwy cynowy talerz zawieszony na łańcuszkach przed wejściem do zakładu fryzjerskiego informował klientów, że to w nim można skorzystać z rzemieślniczej usługi.

 

Opowieść o kręcącym się trójkolorowym lizaku jest ściśle związana z naszą historią i tradycją. Czasy rzymskiej ekspansji na wyspy brytyjskie (początek naszej ery, około roku 40.) są uznawane za mglisty, ale jednak początek pojawienia się krwawych bandaży i pierwszej poważnej symboliki branżowej. Obwoźni i stacjonarni cyrulicy wykonując swe proste serwisy suszyli na kołkach przy wejściu poplamione na czerwono jasne kawałki płótna, a one wirując na wietrze zachowywały się jak współczesny barber pole. Jest jeszcze jedno wyjaśnienie, w którym opierano rękę delikwenta na drewnianym kiju. Wtedy otwierano mu żyły w celu upuszczenia krwi, a ona spływająca po kiju zachowywała się jak nowoczesny walec. Nie ma w nim jednak wyjaśnienia białego koloru, więc ja osobiście skłaniam się do pierwszego przykładu. Zresztą do dziś na Wyspach najczęściej widziane kolory barberskiego słupka to czerwony i biały. Kolor niebieski dołożono później w Średniowieczu i ma on symbolizować właśnie te żyły, z których w zamierzchłych czasach spuszczaliśmy złą krew.

 

W powojniu tylko Wielka Brytania i Ameryka Północna przechowywały tradycję dwu- i trzykolorowych słupków, a w USA, żeby go wywiesić przed zakładem, do dziś trzeba posiadać barberską licencję. W Polsce i kontynentalnej Europie dopiero lata 2013 i 2014 przyniosły jego popularność, a dziś barber pole stał się już normalnym elementem miejskiego pejzażu. Co prawda wyparł poczciwe misy balwierskie- a o nich też trzeba pamiętać- ale dobrze, że w ogóle wróciliśmy do symboliki i zawodowej tożsamości.

 

U nas w barber shopie mamy wiele przykładów trzech kolorów, ale jest też wiszący talerz. Nie mamy jednak sroki i podwiązki, więc wciąż dużo przed nami.

Dobrej niedzieli!

A.xxx & Jama.

wróć do listy wpisów