RECENZJA książki „Gram na grzebieniu” autorstwa Konrada Dondera z Łodzi.
RECENZJA książki „Gram na grzebieniu” autorstwa Konrada Dondera z Łodzi.
Bardzo, bardzo dziękujemy!
A.xxx & Jama.
"Gram na grzebieniu, to piąty tytuł autorstwa „człowieka orkiestry”, naszego serdecznego przyjaciela z Poznania. Obraz Adama jaki trafia do czytelnika jest pełen takich wartości jak tradycja, rodzina, rzemiosło, praca, pasja, muzyka, historia i społeczna odpowiedzialność, mix totalny, ale inspirujący, nie tylko branżystów.
Książka, to blisko 100 tekstów zebranych w jednym wydawnictwie i to jest właśnie dominująca siła, dlaczego? Widzimy rozwój zagadnień jakie zdaniem Autora warto poruszyć i upowszechnić. Są tam lapidarne formy np. poruszające recenzje co ciekawszych tytułów książkowych, nieodzownych „placków”, czyli smakowitych winyli – tu lekka moja prywata, Napalm Death na dość długo mam wrażenie zagości w mych głośnikach. To również, a może przede wszystkim kompendium wiedzy o tym jak robi się uczciwą pracą, bez kompromisów znanych z branżowego światka miejsce, gdzie rzemiosło jest na równi z empatią i otwartością. Miejsce, gdzie przychodzą pokolenia szukające usług na najwyższym poziomie. Oraz last but not least – to wycieczka po ostatnich 7-8 latach, to momenty frustracji, momenty dumy, momenty wyniosłe i te całkiem przyziemne, ale spotykające wszystkich. To także wycieczka po latach 80-90 i powstawaniu w Polsce sceny hardcore/punk, gdzie odnajdują wspólne sentymenty związane z np. zespołem HomoMilitia, który próby czasami miał dwa piętra nade mną. A jak jesteśmy przy tym zespole, w rozdziale go opisującym jest przedruk tekstu „Bo to możliwe jest tylko tu” …. Mimo tylu lat, tekst nie utracił nic na swoim przesłaniu i jest nadal boleśnie aktualny. Podsumowując, książka dla lubiących poznawać ciekawych ludzi, dla lubiących formę lapidariów oraz must have dla osób wchodzących w ten zawód, ale tu pozwolę sobie na odważną tezę, że w każdy zawód, bo etyka, rzetelność, uczciwość i etos ciężkiej pracy pozwalającej osiągać zamierzone cele, jest w moim odczuci bardziej uniwersalny. 24 skończona, a czas z nią był świetną inspiracją muzyczną, rozwojową, ale i praktyczną.
Konrad Donder".