recenzja #450

dodano: 19 marca 2026

Zjawili się właśnie w Jamie znienacka dwaj bohaterowie serialu "Barberska Dekada" i zarazem moi drodzy koledzy/klienci. To panowie Krzysztof "Grabaż" Grabowski i Robert "Litza" Friedrich! A jeśli jest Robert z nową płytą Luxtorpedy, to jest i recenzja!!

Jubileuszowa #450!

 

RECENZJA #450 

Luxtorpeda- Lp „Szukamy guza” (Stage Diving Club) 2026

By Adam Szulc Barber marzec 2026

 

Wcześniejszą akustyczną płytę Luxtorpedy „Mój trup jest większy niż twój” recenzowałem rok temu pod numerem 366. Nie sądziłem, że tak szybko przyjdzie mi wziąć się za bary z ich nowym, tym razem studyjnym materiałem. Cieszy mnie to, tym bardziej, że mamy w niej swój Jamowy wkład. Dość powiedzieć, że na miesiąc przed ukazaniem się kompaktowej wersji „Szukamy guza” Litza zapytał, czy mogą nagrać u nas teledysk do nowego utworu. To miało być „Lubię się” z pozytywnym przekazem o panach po pięćdziesiątce. My jesteśmy zawsze mocno na tak, więc spotkaliśmy się z całą ekipą u nas i zaiskrzyło genialnie! „Lubię się” to optymistyczny, krótki i węzłowaty, acz treściwy numer, który ma dobre flow, średnie tempo i ogrom dynamiki. Melodia zażera w sekundę, cały vibe atakuje podskórnie od pierwszej chwili, a singalongi nucę od samego rana. Do tego klip w barber shopie- bang!!!

 

Na tej płycie nie ma wielkich przebojów (oprócz wspomnianego „Lubię się”) i trzeba się dobrze zakolegować z nowym materiałem Litzy, Hansa i spółki. Trzeba się w niego wgryźć, przemleć go i przetrawić, bo tu się dużo dzieje w obu warstwach, zarówno tej tekstowej jak i muzycznej. To może od tej drugiej. Niski strój gitar (Eyehategod), płożący bas (Mastodon) i troszkę pokomplikowane bębny (Corrosion of Conformity) sprawiają, że słyszę tu dużo sludge’a, ale także trochę starego rockowego funky. Właśnie są tu gdzieniegdzie takie funkowe przeszkadzajki jak na przykład w „Maszynce do mięsa”, które na myśl przywołują mi granie Toma Morello i jego bandy z R.A.T.M. Zresztą tekst do tego utworu jest bardzo dobry. Ludzka maszynka do mięsa szykowana dolnemu pokładowi przez górne warstwy jest tu świetnie opowiedziana, a w sumie historia o posyłaniu nas na nie nasze, a ICH wojny jest przecież stara jak świat. Zresztą od pierwszego utworu mamy dobre łączniki słów z muzyką. Ten pierwszy to „Stereo” świetnie opowiadający o współczesnym singlowym świecie. „Mowa tratwa” to, w przeciwieństwie do mowy trawy ważny głos za słowem, którego dewaluacja za sprawą gadających głów przyspieszyła w sposób iście diabelski.

 

Wspominałem, że płyta siedzi nisko, a te wyżej wymienione inspiracje są dla mnie oczywiste. Do tej wyliczanki dodałbym jeszcze amerykański zespół Kyuss, ale Luxtorpeda to przede wszystkim Poznań i to czym panowie nasiąknęli przez wszystkie lata. Zatem proste przełożenie ich muzyki na zrzynkę z cudzych nagrań będzie krzywdzące, bo przepracowali ten album, a ostatni numer to w ogóle wymyka się jasnym opisom sludge/metal czy jakiśtamcore. To „Tak bar” osadzony w stylistyce lat dziewięćdziesiątych. Słychać tu zabawę w Blenders, ale też prosty punkowy beat, który fajnie domyka stawkę. Gastrotekst- jak najbardziej do rzeczy.

 

Jednakże dla mnie najlepszym numerem pod każdym względem jest tutaj „Barabasz”. To geniusz tekstowy o człowieczeństwie i jego demoralizacji oraz nas maluczkich, a wciąż tak wyniosłych. Do tego przejmujące pełzające tempo i ten wspólny krzyk o lepszy świat. OMG, to jest naprawdę mocne!

 

W ogóle Luxtorpeda bardzo dojrzała tekstowo. Zawsze byli inni, ale teraz już nie muszą nikomu nic udowadniać, bo grać umieją i popularność mają, więc mogą mówić co chcą. I mówią pięknie i mądrze. Czasem zawoalowanie, czasem żartem, a czasem cepem po głowie. To teksty od dorosłych dla dorosłych. Nie ma krzyku, że nie lubię tego czy tamtego. Jest spokojna opowieść o świecie, który pędzi, a my próbujemy się w nim jakoś urządzić zapominając, że są pewne wartości i prawa pomagające to wszystko poukładać i zrozumieć co się dokoła nas dzieje. Proste jak drut.

W czołówce najlepszych placków 2026 roku.

Gatefold, złoty winyl- bang!

Polecamy z Litzą i Grabażem i słuchamy w Jamie!

 

Luxtorpeda OFFICIAL x Acid Drinkers x Flapjack - the band x Strachy Na Lachy

wróć do listy wpisów