recenzja #456
RECENZJA #456
Zimny Maj- Lp „Anomalia” (D.I.Y. Koło Records) 2020
By Adam Szulc Barber kwiecień 2026
Ci, którzy znają temat wiedzą, że punkowa ekspresja przejawia się w rozmaitych aktywnościach. Zatem załoganci piszą, czytają, malują, śpiewają, grają i krzyczą demonstrując swoją złość wobec świata, a przynajmniej niezgodę na mechanizmy nim rządzące. Nierzadko się zdarza, że ci sami ludzie robią wszystkie wymienione wyżej czynności naraz. Zatem piszą, czytają, malują, śpiewają, grają i krzyczą w celu ruszenia z posad ziemskiej bryły. Podobnie jest w przypadku warszawskiego- no właśnie czego? Zespołu? Kolektywu? Siostrzeństwa? - o nazwie Zimny Maj, która to nazwa chcąc nie chcąc kojarzy mi się z utworem grupy Maanam. Myślę, że to jest dobry trop, bo cztery panie ze składu są wojownicze i w jakiś tam sposób stawiają sobie Korę za wzór. Są znane z różnych działań prokobiecych, a w Zimnym Maju wywalają bebechy na stół i prosto z mostu strzelają z najcięższych dział. Bo takie utwory jak „Patrz”, „Wojenny” czy „Anomalia” to mocne strzały w punkowej manierze i do tego przyzwoicie, choć momentami trochę sztampowo zagrane. Inspiracje wydają mi się oczywiste z podobnych zespołów jak kalifornijski Spit Boy, Team Dresch ze stanu Waszyngton, szwedzki Beyond Pink, czy w ogóle szeroko pojęty ruch Riot Grrrl. Zatem na płycie „Anomalia” jest dziewczyńsko, wrzaskliwie, trochę skrzecząco, rewolucyjnie i totalnie przeciwko.
Zimny Maj to punkowy bunt w czystej postaci. To punkt widzenia, którego problematyka- mimo tego, że wywodzę się z tego środowiska i jest mi ono bliskie- pozostaje obok mnie. Przyglądam się zjawisku wyrywkowo i podsłuchuję płyty nienachalnie, ale szanuję za wieloletnią konsekwencję, choć poprzeczka radykalizmu jest tu ustawiona wysoko.
Trudno oceniać mi samą muzykę jako taką, bo nie można jej oderwać od warstwy tekstowej. W zasadzie to konglomerat spleciony żyłami protestu aż do samej czerwonej krwi. Bo czy to dobrze, że ludziom nie podoba się to co robi władza? Dobrze! Czy łatwo nami manipulować w ten czy inny sposób? Łatwo! Czy sami zakładamy sobie kagańce na usta? Tak! Zespołu Zimny Maj, jak wspomniałem, nie sposób rozebrać na części pierwsze, bo spójność jest tu tak silna jak marmur, ale ten konglomerat poprzez chociażby nieprzemakalność, homogeniczność i niemożność dotarcia z zewnątrz ma też swoje wady. Pływanie w swoim sosie może doprowadzić do sytuacji, w której nie widzimy siebie z zewnątrz. Punk jest taką platformą, która na to pozwala bezgranicznie, bo bycie w załodze/ekipie długo wystarcza za rodzinę i przyjaciół. Ba, w wielu przypadkach jest rodziną i przyjaciółmi na całe życie, jak mniemam jest i w przypadku członkiń recenzowanej tu grupy. Jednakże każde bycie w bańce jest zawsze bańką. Wiem co mówię, bo jeżdżę z wykładami po różnych szkołach w kraju i widzę jak pewne rzeczy dla mnie oczywiste są zupełnie nieznane dla osób, które odwiedzam. Żyję w swoim rzemieślniczo-muzyczno-rodzinnym słoiku i nie mogę uwierzyć, że ludzie patrzą na pewne zjawiska inaczej. Mimo, że się z nimi stykam, to się nie przenikam. Znam to też ze straightedgeowego mikrokosmosu i sądzę, że w takich punkowych kolektywach jak zespół Zimny Maj jest podobnie. Chociaż, poza tym, że jest to swoista pułapka, w którą wpada każdy żyjący w swoim zborze, to ja się cieszę, że są ludzie, którzy swoim życiem sterują po swojemu i że opowiadają o swoim punkcie widzenia. Z tego wszystkiego i z tych różnych punktów widzenia formują się zarówno nasza rzeczywistość jak i przyszłość.
Bo sprawa wygląda tak, że my się przecież nie musimy we wszystkim zgadzać, ale na pewno musimy się komunikować, bo inaczej się pozagryzamy. Niech każdy snuje swoją opowieść, a każda pięść niech będzie ograniczona bliskością cudzego nosa.
Spotkanie z wokalistką Sylwią Chutnik w Jamie to był dla nas świetny vibe i wspaniałe doświadczenie, a przez to, że się znamy, to myślę, że szybko nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać wyłapując punkty styczne, a one są- a jakże! - w postaci rzemiosła, muzyki, subkultur, punkrockowego świata, wspólnych znajomych czy pisania książek.
Dziękujemy za pogawędki, podarki i wizytę! Polecamy do odsłuchu „Anomalie” zespołu Zimny Maj, a my słuchamy w Jamie!
Zimny Maj x Warsaw Pact Records x Pasażer zine and records x D.I.Y Koło Records x Sylwia Chutnik