recenzja #489
RECENZJA #489
Start Today- Lp „Nothing to you” (Rebirth Records) 2026
By Adam Szulc Barber wrzesień 2026
Dla mnie to kolejne objawienie przywiezione z amerykańskiej wyprawy.
Start Today- ach te konotacje nazwy z tytułem klasycznego longplaya Gorilla Biscuits- to cudowne dziecko dzieciaków z Los Angeles, którzy pewnego dnia, dwa lata temu zapragnęli grać youth crew hardcore. I zaczęli!
Ta płyta jest piękna!
Jest dokładnie tym czym był hardcore ileś tam dekad temu, kiedy nie wszystko było policzone i wyrachowane, a był on wtedy świeżością, dynamiką, werwą, buntem, szczerością i młodzieńczym żarem. Czuję się przy tej płycie jak wampir wysysający energię i wciąż przekładam na kolejną stronę, bo to niby longplay, a trwa raptem dziesięć minut. To też element z tamtych czasów, gdy długość utworów stała w opozycji do klasycznego rocka, tradycyjnych kompozycji, prog rocka, pink floydów i tego wszystkiego co disk dżokeje puszczali w radiostacjach zachwycając się tym co niepotrzebne.
Zatem Start Today jest kwintesencją hardcore’a granego przez dzieciaki dla dzieciaków i takim lustrzanym odbiciem Crippled Youth, ale we współczesnym świecie, bo wchodzą w scenę z buta i nie pytają co za ile! Cudo!
Ta płyta jest totalnie koncepcyjna, jej kawałki rwą się szybko, a youth crew paliwa starczy, żeby obrobić statek kosmiczny na Marsa i z powrotem. Tutaj numer leci za numerem w tej cudownej starodawnej hardcorowej manierze, za którą już było mi tak tęskno w tym wycyzelowanym, ejajowym świecie. Bo umówmy się, że tu na tym króciutkim albumie chłopaków ze Start Today mamy prawdziwego żywca w porządnym tempie, z dobrym wokalem w starym stylu, ze świetnymi gitarami, z lekko złamaną perkusją i choć czasem grają z lekkim rozjazdem to ta uczciwość wobec słuchacza jest dla mnie totalnie na plus. Są bezkompromisowi i nie uważają na to czy coś im wypada czy nie, bo jak to młodzież nie mają z tym problemu. Ja jestem absolutnie na tak, bo to taki powrót youth crew w wielkim stylu na arenę hardcorowego świata.
Lubię te kontrastowe ataki tych chłopaków- od szybkiego tempa, poprzez breakdowny i bardzo szybkie fragmenty aż do końcowych zwolnień i chórków. Słucham i słucham, choć poznać te numery na pamięć nie jest trudno, bo numerów raptem dziewięć i każdy trwa około minuty. I tak trzymać!
Czekamy na prawdziwy longplay, gdzie będzie choć ze dwadzieścia minut muzyki.
Jedna z płyt roku 2026. Bezwzględnie.
Słuchamy w Jamie!
Revelation Records x CoreTex x Reckless Records x Generation Records